
Nieprzespana noc zwykle kojarzy się z niewyspaniem, trudnościami z koncentracją i gorszym nastrojem. Na tym jednak lista skutków może się nie kończyć. Badania sugerują, że niedobór snu oddziałuje również na mikroorganizmy zamieszkujące jelita. Zmiany mogą dotyczyć ich składu, aktywności, wytwarzanych substancji, a nawet funkcjonowania bariery jelitowej.
Sen i jelita są ze sobą powiązane znacznie mocniej, niż mogłoby się wydawać. Naukowcy coraz częściej badają tzw. oś sen–jelita–mózg. Nadal jednak nie wiadomo dokładnie, jak przebiegają wszystkie zależności między tymi układami.
Jelita mają swój rytm dobowy
W jelitach żyją nie tylko bakterie. Tworzą one wspólnie z grzybami, wirusami, archeonami i pierwotniakami mikrobiom, który ma znaczenie m.in. dla trawienia, metabolizmu i odporności. Aktywność części tych mikroorganizmów zmienia się w ciągu doby. Znaczenie ma choćby pora spożywania posiłków i okresów postu. Nie bez wpływu pozostaje także nasz zegar biologiczny. Kiedy rytm dobowy zostaje rozregulowany, zmieniają się warunki panujące w jelitach. To z kolei może oddziaływać na żyjące tam drobnoustroje.
Wpływ nie płynie jednak tylko z mózgu do jelit. Mikroorganizmy jelitowe również mogą kształtować sygnały docierające do mózgu. Produkują i metabolizują m.in. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, metabolity tryptofanu oraz wtórne kwasy żółciowe. Oddziałują też na szlaki związane z serotoniną, melatoniną i GABA. Te substancje mają znaczenie m.in. dla regulacji snu i czuwania. Dlatego naukowcy coraz częściej opisują tę relację jako dwukierunkową. Sen może zmieniać mikrobiom, ale mikrobiom również może wpływać na procesy związane ze snem.
Co dzieje się z mikrobiomem, gdy śpimy za krótko?
Wyniki eksperymentów są tutaj rozbieżne. Ograniczenie snu może zmieniać mikrobiotę jelitową, ale nie zawsze prowadzi do takich zmian. W jednym z badań obejmującym 25 zdrowych osób po 40 godzinach deprywacji snu zaobserwowano mniejszą różnorodność mikroorganizmów oraz spadek liczebności części bakterii. Inne badanie, w którym uczestniczyło 11 zdrowych osób, nie wykazało natomiast istotnych zmian w składzie mikrobiomu po ograniczeniu snu.
Być może więc sama liczba bakterii nie mówi wszystkiego. Istotna może być także ich aktywność. Wśród konsekwencji niedoboru snu wymieniano m.in. zmniejszoną liczebność Faecalibacterium oraz bakterii wytwarzających maślan. U myszy pozbawionych snu obserwowano z kolei obniżenie stężenia krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, takich jak octan, propionian i maślan. Zaburzenia snu mogą wpływać również na rytm dobowy mikrobiomu. W badaniach obserwowano zmiany ekspresji genów związanych z zegarem biologicznym i funkcjonowaniem bariery jelitowej, m.in. BMAL1, CRY1 i OCLN. U zwierząt wiązało się to z zaburzeniem pracy nabłonka oraz większą podatnością na problemy dotyczące jelit.
Zobacz także
Nie tylko jelita. W grę może wchodzić stan zapalny
Na tym nie kończy się to, czym grozi brak snu. Badania na zwierzętach wskazują, że jego przewlekłe zaburzenia mogą osłabiać połączenia między komórkami nabłonka jelit. Wtedy bariera jelitowa staje się bardziej przepuszczalna. W takich warunkach łatwiej o przedostawanie się do krwiobiegu produktów pochodzenia bakteryjnego, w tym lipopolisacharydu (LPS). Może to uruchamiać reakcje związane ze stanem zapalnym. W eksperymentach obserwowano również zmiany stężenia różnych cytokin.
Nie oznacza to jednak, że pojedyncza zarwana noc automatycznie prowadzi do "nieszczelnych jelit" albo przewlekłego stanu zapalnego. Wiele szczegółowych danych dotyczących tych mechanizmów pochodzi z badań na zwierzętach. U ludzi zależności są bardziej złożone. Na jakość snu wpływa nie tylko jego długość. Znaczenie ma również to, czy sen jest przerywany, a także praca zmianowa i obturacyjny bezdech senny. W tym ostatnim przypadku pojawiają się powtarzające się epizody niedotlenienia, przez które bezdech senny zagraża kościom czy sercu. Badania wskazują też na związek bezdechu ze zmianami w mikrobiomie, choć ich charakter zależy od badanej grupy.
Na obecnym etapie nie ma więc podstaw, by traktować mikrobiom jako prosty wskaźnik jakości snu ani uznawać probiotyki za standardową metodę leczenia zaburzeń snu. Potrzebne są większe, długoterminowe badania z udziałem ludzi. Coraz więcej danych wskazuje jednak, że sen i mikrobiom są ze sobą powiązane. Zaburzenie jednego z tych elementów może mieć wpływ na drugi, a myśląc o tym, jak zadbać o florę bakteryjną jelit, warto pamiętać także o śnie.


