
Rak nie zawsze jest kwestią przypadku czy genów. Duże znaczenie mają też codzienne nawyki. Zdaniem prof. Marcina Wojnara z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego mogą one odpowiadać nawet za połowę przypadków nowotworów. Na pierwszym miejscu są palenie papierosów i alkohol.
Nie oznacza to, że raka można zawsze uniknąć. Znaczenie mają także geny, środowisko oraz czynniki, których nie jesteśmy w stanie kontrolować. Część ryzyka zależy jednak od nas.
Na część czynników ryzyka nie mamy wpływu
Na rozwój nowotworu wpływa wiele czynników. Znaczenie mają m.in. predyspozycje organizmu, środowisko i codzienne nawyki. Jak podkreśla prof. Wojnar, część z nich zależy od nas. Zanieczyszczenie powietrza, spaliny samochodowe, substancje chemiczne w pracy czy żywności – część tych czynników zwiększa ryzyko chorób. Problem w tym, że nie wszystkie możemy wyeliminować.
Niektóre czynniki ryzyka możemy jednak ograniczyć sami. To przede wszystkim palenie papierosów i spożywanie alkoholu. Oba nawyki zwiększają ryzyko raka, ale ich konsekwencje mogą być znacznie szersze – obejmują także choroby serca, cukrzycę i nadciśnienie. Modyfikowalne czynniki ryzyka mają znaczenie także w przypadku niektórych często występujących nowotworów. Dotyczy to m.in. raka płuca, wątroby, jelita grubego i piersi.
Nie mamy więc pełnej kontroli nad tym, czy zachorujemy. Możemy jednak zmniejszać część ryzyka. Jednym z miejsc, od których warto zacząć, jest alkohol.
Alkohol nie jest obojętny dla organizmu
Rezygnacja z alkoholu lub przynajmniej ograniczenie jego spożycia może zmniejszyć ryzyko nowotworów. Nie dotyczy to tylko narządów, przez które alkohol przechodzi. Jego spożywanie wiąże się także z rakiem jelita grubego.
Nie ma przy tym większego znaczenia, czy wybieramy piwo, wino czy mocniejszy trunek. Jak podkreśla prof. Wojnar, badania WHO wskazują na związek między ekspozycją na alkohol a ryzykiem nowotworów niezależnie od rodzaju napoju i jego stężenia. To ważne, bo przekonanie o wyjątkowym bezpieczeństwie piwa czy kieliszka wina wciąż jest popularne. Z punktu widzenia ryzyka nowotworowego liczy się przede wszystkim sam alkohol.
Ograniczenie alkoholu oznacza mniejsze ryzyko. Zgodnie z zaleceniami WHO, które przywołuje prof. Wojnar, mężczyźni powinni wypijać najwyżej dwie standardowe porcje dziennie przez pięć dni w tygodniu lub siedem porcji tygodniowo. Kobiety – najwyżej jedną porcję dziennie. Jedna porcja alkoholu to około pół piwa albo 25 ml wódki. Kobietom zaleca się mniej, ponieważ alkohol silniej wpływa na ich organizm. Podane limity nie są jednak "bezpieczną dawką". Nie gwarantują, że ryzyko raka zniknie. Najlepiej nie pić albo ograniczyć alkohol do minimum.
Zobacz także
Papierosy to kolejny ważny czynnik
Duże znaczenie ma też palenie papierosów. Rzucenie nałogu może wyraźnie zmniejszyć ryzyko wielu chorób. Oczywiście ani odstawienie papierosów, ani ograniczenie alkoholu nie daje stuprocentowej ochrony przed rakiem. Mogą jednak wyraźnie zmienić poziom ryzyka. Przy okazji zmniejszają prawdopodobieństwo wielu innych poważnych chorób.
Nie wszystkie zagrożenia jesteśmy w stanie usunąć ze swojego otoczenia. Część możemy jednak ograniczyć sami. To właśnie te pozornie zwyczajne decyzje mogą po latach przełożyć się na realne korzyści dla zdrowia.


