
Ból często jest jednym z pierwszych skojarzeń z nowotworem. Nie zawsze ma jednak coś wspólnego z początkiem choroby. W przypadku części nowotworów może nie pojawić się przez długi czas. Niewielki guz nie musi jeszcze uciskać nerwów ani uszkadzać sąsiednich tkanek.
To sprawia, że dobre samopoczucie nie zawsze oznacza, że w organizmie wszystko działa prawidłowo. Choroba może rozwijać się niemal bezgłośnie. Pierwszym sygnałem bywają wtedy objawy, które łatwo zrzucić na przemęczenie, stres albo mniej groźną dolegliwość.
Dlaczego nowotwór na początku często nie boli?
Początkowo guz jest niewielki i może nie zaburzać pracy narządu ani nie uciskać okolicznych tkanek. Jak podaje Merck Manual Consumer Version, na tym etapie często nie daje jeszcze żadnych objawów. Wraz ze wzrostem guza mogą pojawić się pierwsze dolegliwości. Zmiana zaczyna wtedy uciskać nerwy lub uszkadzać okoliczne tkanki. Ból może być również następstwem stanu zapalnego albo przerzutów do kości.
Guz może rosnąć, nie dając wyraźnych dolegliwości. Dlatego brak bólu nie powinien uspokajać. National Cancer Institute wskazuje, że ból częściej dotyka pacjentów z zaawansowanym nowotworem. W jednym z badań guz pierwotny był jego przyczyną u 68 proc. chorych objętych opieką paliatywną. Nie każdy jednak nowotwór zaczyna boleć dopiero w późnej fazie. Wiele zależy od tego, gdzie znajduje się guz. Zmiana w mózgu może szybko wywołać ból głowy lub zaburzenia neurologiczne. Przy raku przełyku pierwszym problemem może być z kolei trudność w połykaniu.
Objawy zależą więc nie tylko od rodzaju nowotworu. Liczy się także to, gdzie dokładnie się rozwija i jakie struktury zaczyna zajmować.
Te nowotwory mogą długo rozwijać się po cichu
Guzy rozwijające się głęboko w organizmie mogą przez długi czas nie dawać wyraźnych objawów. Zanim zaburzą pracę narządu, choroba może zdążyć się rozwinąć. Przykładowo rak trzustki często długo nie daje jednoznacznych objawów. Początkowe dolegliwości są mało charakterystyczne, dlatego choroba może zostać zauważona dopiero na bardziej zaawansowanym etapie.
Podobnie może być w części przypadków raka płuca. Guz przez pewien czas nie musi powodować wyraźnych dolegliwości, zwłaszcza jeśli nie zaburza jeszcze funkcjonowania dróg oddechowych. Kaszel, duszność czy ból w klatce piersiowej mogą jednak wystąpić wcześniej. Wiele zależy od miejsca i charakteru zmiany. Także niektóre nowotwory nerki, wątroby czy jajnika mogą przez dłuższy czas pozostawać trudne do wykrycia na podstawie samych objawów. Problemem jest nie tylko brak bólu. Pierwsze sygnały bywają bardzo ogólne: zmęczenie, gorszy apetyt, utrata masy ciała czy wyraźna zmiana codziennego samopoczucia.
Bywa, że nic szczególnego nie zwraca uwagi pacjenta, a chorobę ujawnia dopiero badanie. Merck Manuals wymienia wśród możliwych pierwszych syptomów nowotworu także nieprawidłowy wynik laboratoryjny.
Zobacz także
Nie tylko ból. Na te objawy warto zwrócić uwagę
Skoro nowotwór może przez długi czas nie boleć, znaczenie mają również inne, utrzymujące się zmiany. Nie oznaczają automatycznie raka. Jeśli jednak nie mijają albo trudno znaleźć ich przyczynę, warto skonsultować je z lekarzem. MedlinePlus wymienia m.in. nowe zgrubienia, krew w moczu lub stolcu, nietypowe krwawienia i siniaki, niegojące się rany, problemy z połykaniem oraz zmianę wyglądu znamienia. Ważne są także inne niewyjaśnione zmiany w funkcjonowaniu organizmu.
Szczególną uwagę warto zwrócić na:
Żaden z tych objawów sam w sobie nie oznacza nowotworu. W wielu przypadkach przyczyna jest znacznie mniej poważna. Nie warto jednak przez kolejne tygodnie czekać, aż problem sam zniknie. Istotną rolę odgrywa też profilaktyka. Część nowotworów można wykryć dzięki badaniom przesiewowym, zanim pojawią się jakiekolwiek objawy. Mammografia, cytologia czy kolonoskopia mają właśnie temu służyć – znaleźć nieprawidłowości na etapie, gdy człowiek może czuć się zupełnie zdrowo.
Największym błędem jest więc uzależnianie wizyty u lekarza od pojawienia się bólu. Rak nie musi boleć, zwłaszcza we wczesnej fazie. Brak dolegliwości może być dobrą wiadomością, ale nie jest dowodem, że w organizmie na pewno wszystko jest w porządku.


