
Bladość, nietypowe siniaki, nawracające bóle nóg czy zmęczenie, którego nie tłumaczy intensywny dzień. Początek nowotworu u dziecka nie zawsze wygląda alarmująco. Niektóre objawy przypominają zwykłą infekcję lub dolegliwości, które mijają samoistnie.
Ważne jest jednak, czy te dolegliwości ustępują, czy wręcz przeciwnie – utrzymują się i pojawiają się kolejne niepokojące zmiany. Nieswoiste objawy to jeden z powodów, dla których nowotwory u dzieci diagnozowane są zbyt późno.
Bladość, siniaki i bóle nóg. Na to zwróć uwagę
Dzieci często łapią infekcje, przewracają się podczas zabawy i skarżą na ból. Pojedynczy siniak czy gorączka nie muszą oznaczać niczego poważnego. Niepokój powinno wzbudzić jednak połączenie kilku objawów lub ich nawracanie.
Jednym z częstszych nowotworów wieku dziecięcego jest białaczka. Choroba rozwija się w szpiku kostnym i zaburza produkcję prawidłowych komórek krwi. U części najmłodszych pacjentów znaczenie może mieć skłonność do białaczki zapisana w genach. Wśród możliwych sygnałów znajdują się:
Same siniaki czy blada skóra nie świadczą o nowotworze. Bladość może wynikać choćby z niedoboru żelaza, a siniaki często towarzyszą dziecięcej aktywności. Jeśli jednak dolegliwości utrzymują się lub nakładają na siebie, dziecko powinien zbadać lekarz. Jednym z możliwych badań jest morfologia, a to, jak interpretować wyniki krwi, wyjaśni lekarz.
Z danych WHO wynika, że co roku diagnozę nowotworu słyszy około 400 tys. dzieci i nastolatków na świecie. W krajach o wysokich dochodach ponad 80 proc. z nich udaje się wyleczyć. Za tymi liczbami stoją historie dzieci, którym rak zabrał normalność.
Bóle głowy, wymioty i biały odblask w oku
Nowotwory wieku dziecięcego mogą dawać także objawy związane z układem nerwowym i narządem wzroku. W przypadku guzów mózgu sygnałem ostrzegawczym bywają bóle głowy, które stają się coraz silniejsze lub częstsze. Szczególnie niepokojące jest ich połączenie z porannymi nudnościami i wymiotami, zaburzeniami widzenia albo problemami z równowagą.
Rodzice mogą zauważyć, że dziecko chodzi chwiejnie, częściej się przewraca lub ma trudności z wykonywaniem czynności, które wcześniej nie sprawiały mu problemów. Do możliwych objawów należą również napady drgawek, nietypowa senność i nagłe zmiany zachowania. Nie trzeba czekać, aż pojawią się wszystkie naraz. Nowy, silny ból głowy połączony z wymiotami lub objawami neurologicznymi wymaga pilnej oceny lekarskiej.
U małych dzieci siatkówczak może dawać nietypowy objaw, który łatwo zauważyć na fotografii. Chodzi o biały lub żółtawy odblask w źrenicy, pojawiający się niekiedy zamiast czerwonej poświaty wywołanej lampą błyskową. Taka różnica między oczami wymaga sprawdzenia. Nie każda jasna plamka na fotografii oznacza chorobę. Jeśli jednak biały odblask powtarza się w tej samej źrenicy, potrzebna jest pilna konsultacja okulistyczna. Alarmujące mogą być również nowo powstały zez i problemy z widzeniem.
Niepokojącym sygnałem bywa także powiększenie obwodu brzucha lub wyczuwalne zgrubienie. Tak mogą objawiać się m.in. guz Wilmsa, rozwijający się w nerce, oraz neuroblastoma. Nową masę w jamie brzusznej powinien ocenić lekarz. Nie należy samodzielnie jej uciskać ani próbować ustalać jej przyczyny.
Zobacz także
Kiedy zgłosić się z dzieckiem do lekarza?
Czasem więcej niż pojedynczy objaw mówi o tym, jak dziecko funkcjonuje na co dzień. Jeśli dotąd pełne energii nagle nie chce się bawić, prosi, by nosić je na rękach, albo budzi się z bólu, nie należy tego zbywać. Podobnie gdy dolegliwości utrzymują się lub regularnie powracają. W takiej sytuacji warto umówić wizytę u lekarza.
Warto obserwować, jak zmienia się stan dziecka i zanotować, kiedy zaczęły się dolegliwości. Pogorszenie samopoczucia jest powodem do ponownej konsultacji, nawet jeśli poprzednie badanie nie wykazało nieprawidłowości. Są jednak objawy, które wymagają pilnej pomocy: pierwszy napad drgawek, zaburzenia świadomości, nagłe osłabienie kończyny, silny ból głowy z objawami neurologicznymi oraz trudności z oddychaniem.
Siniaki, bóle nóg czy gorączka najczęściej mają niegroźne przyczyny. Ważne jednak, by obserwować, jak zmienia się stan dziecka. Jeśli objawy nie mijają, stają się silniejsze albo pojawiają się kolejne, warto porozmawiać z lekarzem.


