Morsujący mężczyzna
Badacze sprawdzają czy morsowanie i gorące kąpiele mogą faktycznie przyspieszyć regenerację po treningu siłowym Fot. Unsplash

Morsowanie uchodzi za jeden ze sposobów na szybszą regenerację po wysiłku. Sportowcy zanurzają się w lodowatej wodzie, licząc na mniejszy ból mięśni i szybszy powrót do treningów. Ale czy zimno rzeczywiście działa lepiej niż ciepło? Naukowcy porównali kilka metod regeneracji. Wyniki mogą zaskoczyć miłośników zimnych kąpieli.

REKLAMA

Po intensywnych ćwiczeniach mięśnie potrzebują czasu, by odzyskać sprawność. Jedni wybierają zimną wodę, inni relaksują się w gorącej kąpieli. Popularność obu rozwiązań nie przesądza jednak o ich skuteczności. Badanie opublikowane w czasopiśmie "Journal of Thermal Biology" pokazuje, że żadna z tych metod nie zapewniła wyraźnej przewagi w odbudowie siły mięśniowej.

Morsowanie po treningu. Czy lodowata woda naprawdę pomaga?

W badaniu opublikowanym w "Journal of Thermal Biology" 40 zdrowych, aktywnych fizycznie osób wykonało intensywny trening, który miał wywołać uszkodzenia mięśni i opóźnioną bolesność potocznie nazywaną zakwasami. Później uczestników losowo podzielono na cztery grupy. Pierwsza spędziła 15 minut w wodzie o temperaturze 9 st. C. Druga wzięła 30-minutową kąpiel w wodzie rozgrzanej do 42 st. C. Pozostali badani przez pół godziny przebywali w gorącym powietrzu o temperaturze 30 st. C albo odpoczywali w temperaturze pokojowej.

Przez następne 72 godziny naukowcy monitorowali siłę mięśni, poziom bolesności oraz markery biologiczne związane z uszkodzeniem tkanek i reakcją organizmu na wysiłek. Po treningu siła mięśni spadła o ok. 36 proc., niezależnie od badanej grupy. Później stopniowo rosła, ale żadna z metod nie zapewniła wyraźnie szybszego powrotu do formy w ciągu trzech dni. Nie zmniejszyła też zauważalnie bolesności mięśni. Co to oznacza dla osób, które regularnie morsują po treningu? W warunkach tego eksperymentu zimna kąpiel nie okazała się skuteczniejsza od ciepłej ani zwykłego odpoczynku. Samo zanurzenie w lodowatej wodzie nie gwarantuje więc szybszego powrotu do pełnej sprawności.

Ciepło kontra zimno. Organizm reaguje inaczej, niż mogłoby się wydawać

Wyniki nie oznaczają, że obie metody działają na organizm w taki sam sposób. Badacze zauważyli różnice w reakcjach fizjologicznych uczestników, szczególnie w grupach korzystających z ciepła. W ich przypadku wzrosła ekspresja białka szoku termicznego HSP72. Białka z tej grupy pomagają chronić komórki i wspierają ich funkcjonowanie w warunkach stresu, również tego związanego z intensywnym wysiłkiem fizycznym. Poziom CK-MM szybciej wracał do normy w grupie, w której zastosowano inne postępowanie niż zimną kąpiel. Enzym ten pomaga ocenić uszkodzenia mięśni. Różnica w jego stężeniu nie przełożyła się jednak na szybszy powrót siły czy mniejszy ból w ciągu 72 godzin.

Jak zaznaczyła dr Freya Bayne z University of East London, główna autorka badania, odmienna reakcja na ciepło i zimno nie przesądza o tempie regeneracji. Potrzebne są dalsze badania, by ocenić długofalowe skutki regularnego stosowania ciepła. Obecne miało niewielką próbę – 40 uczestników – i trwało tylko trzy dni. Jego wyników nie można więc uogólniać na seniorów, zawodowych sportowców czy różne formy treningu. Nie wiadomo też, jak regularne morsowanie wpływa na wyniki sportowe w dłuższej perspektywie.

Jak najlepiej regenerować mięśnie? Nie tylko kąpiel ma znaczenie

Po ciężkim treningu więcej korzyści może przynieść zadbanie o podstawy regeneracji niż wybór między zimną a gorącą kąpielą. Badanie nie wykazało wyraźnej przewagi żadnej z tych metod w przywracaniu siły mięśniowej przez pierwsze trzy dni. Liczą się przede wszystkim sen, dieta i odpowiednio długie przerwy między treningami, bo zbyt intensywne treningi mogą nam zaszkodzić.

Zimna kąpiel może dawać poczucie ulgi po wysiłku, jednak jej wpływ na regenerację zależy od rodzaju treningu. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby budujące masę mięśniową, także te, które dopiero chcą zacząć przygodę z siłownią. 

Regularne schładzanie ciała bezpośrednio po treningu siłowym może bowiem ograniczać niektóre adaptacje mięśni. Nie oznacza to, że trzeba porzucić zimne kąpiele – morsowanie nie wychodzi z mody nie bez powodu – lecz nie warto traktować go jako uniwersalnej metody regeneracji.

Morsowanie nie jest obojętne dla zdrowia. Nagły kontakt z lodowatą wodą przyspiesza oddech i obciąża układ krążenia. Osoby z chorobami serca i innymi schorzeniami powinny wcześniej poradzić się lekarza – jeśli chodzi o morsowanie, przeciwwskazania bywają poważne. Niezależnie od wybranej metody regeneracji warto zachować rozsądek i nie przypisywać jej korzyści, których badania nie potwierdziły.