Koniec z efektem jo-jo? Nowy doustny lek ratunkiem po odstawieniu zastrzyków
Koniec z efektem jo-jo? Nowy doustny lek ratunkiem po odstawieniu zastrzyków Fot. Unsplash.

Jeszcze kilka lat temu leki na odchudzanie budziły raczej sceptycyzm niż nadzieję. Rynek zalewały suplementy o wątpliwej skuteczności. Lolejne diety obiecywały szybkie efekty, które zwykle znikały po kilku miesiącach. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Nowe preparaty mocno zmieniły podejście do leczenia otyłości. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy terapia się kończy.

REKLAMA

Właśnie temu przyglądają się naukowcy badający doustny lek Orforglipron. Najnowsze wyniki sugerują, że codzienna tabletka może pomóc utrzymać efekty odchudzania także po odstawieniu zastrzyków.

Problem zaczyna się po zakończeniu terapii

Pacjenci stosujący leki GLP-1 często tracą kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt kilogramów. Problem w tym, że organizm nie zawsze chce pogodzić się z nową wagą. Po zakończeniu leczenia zwykle wraca apetyt. Słabnie też uczucie sytości, a wskazówka na wadze zaczyna powoli przesuwać się w górę.

To dziś jeden z największych problemów leczenia otyłości. Specjaliści od lat podkreślają, że nie jest to chwilowy kłopot ani efekt braku silnej woli. To niestety przewlekła choroba wymagająca długotrwałej terapii. Co ciekawe, nowe badanie opublikowane w "Nature Medicine" wskazuje na pewne rozwiązanie. Być może zmianę na lepsze zauważymy po przejściu na inną metodę terapii.

Z leczenia iniekcyjnego na tabletki przyjmowane codziennie. Nie bez powodu leki na odchudzanie robią furorę, ale jest jeden bardzo poważny haczyk. Powrót do poprzedniej wagi po odstawieniu to problem, z którym zmaga się wielu pacjentów.

Tabletka zamiast zastrzyków

Orforglipron działa podobnie do popularnych leków podawanych w zastrzykach. Naśladuje hormon GLP-1, który odpowiada między innymi za ograniczenie apetytu i wydłużenie uczucia sytości po jedzeniu. W badaniu uczestniczyło 376 osób ze Stanów Zjednoczonych. Wszyscy wcześniej przez ponad rok stosowali leki GLP-1 i schudli dzięki terapii. Po odstawieniu zastrzyków część uczestników otrzymywała orforglipron, a pozostali placebo. Obserwacja trwała kolejne 12 miesięcy.

Różnice okazały się wyraźne. Osoby przyjmujące tabletkę utrzymały ponad 70 proc. wcześniejszej utraty masy ciała. W grupie placebo wyniki były zdecydowanie słabsze – pacjenci zachowali jedynie około 38–50 proc. efektów odchudzania. Według badaczy nie chodzi wyłącznie o kilogramy.

U części pacjentów utrzymały się również korzystne wyniki dotyczące poziomu glukozy, lipidów i ciśnienia tętniczego. Warto przypomnieć, że to semaglutyd, czyli lek przeciwcukrzycowy na otyłość zapoczątkował rewolucję w tej klasie preparatów, której orforglipron jest kolejnym etapem.

Tańsza i wygodniejsza opcja?

Dla części pacjentów – oprócz efektów – liczy się także to, w jaki sposób przyjmuje się lek. Tabletka nie wymaga igieł ani regularnych zastrzyków, więc wielu osobom może zwyczajnie bardziej odpowiadać. To bardzo ważne, bowiem dr Marie Spreckley z Uniwersytetu Cambridge w wywiadzie dla BBC podkreśla, że łatwiejsza forma terapii często zwiększa szansę, że pacjenci pozostaną przy leczeniu na dłużej.

Istotna pozostaje również cena. W Stanach Zjednoczonych najniższa dawka orforglipronu kosztuje około 149 dolarów miesięcznie (ok. 550 zł).

Dla porównania część terapii opartych na zastrzykach GLP-1 potrafi kosztować nawet ponad tysiąc dolarów miesięcznie. Na razie nie wiadomo jednak, ile lek kosztowałby w Europie ani kiedy dokładnie mógłby pojawić się w Polsce.

Równolegle badacze sprawdzają, czy Ozempic a alkohol mają ze sobą jakikolwiek związek. Co pokazuje, jak wiele jeszcze nieznanych właściwości tej klasy leków pozostaje do odkrycia.

Leczenie otyłości coraz bardziej przypomina terapię chorób przewlekłych

Choć pierwsze wyniki badań wzbudziły spore zainteresowanie, naukowcy nie chcą jeszcze wyciągać daleko idących wniosków. Mimo, że Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła orforglipron jako doustny lek na odchudzanie dla dorosłych, to preparat wciąż nie trafił do powszechnego użycia poza Ameryką. Producent leku, Eli Lilly, prowadzi kolejne testy dotyczące zarówno skuteczności terapii, jak i możliwych skutków ubocznych. W Europie debiut leku najpewniej nastąpi w tym roku lub następnym.

Pytania dotyczą także długoterminowego stosowania. Coraz więcej specjalistów uważa bowiem, że leczenie otyłości będzie przypominało terapię nadciśnienia czy cukrzycy – nie krótką kurację, lecz proces rozpisany na lata. Być może nawet na całe życie. To duża zmiana w myśleniu o samej chorobie. Jeszcze niedawno odchudzanie sprowadzano głównie do silnej woli i dyscypliny. Dziś wiadomo już, że organizm aktywnie broni się przed utratą kilogramów, a utrzymanie efektów często okazuje się trudniejsze niż samo schudnięcie.

Trend ten potwierdza fakt, że Ozempic jest trochę na cenzurowanym. Polski resort zdrowia apeluje do lekarzy o rozwagę przy przepisywaniu leków z tej grupy, co świadczy o skali problemu. Z kolei doniesienia, że "naturalny Ozempic" został wynaleziony, pokazują, jak dynamicznie rozwija się ta dziedzina terapii.

Orforglipron może być jednym z pierwszych leków opracowanych właśnie z myślą o tym problemie – nie tylko redukcji masy ciała, ale również utrzymaniu efektów po zakończeniu intensywnej terapii.