Makaron czy kasza? Eksperci ujawniają, co naprawdę warto jeść na diecie
Makaron czy kasza? Eksperci ujawniają, co naprawdę warto jeść na diecie Fot. Shutterstock.

Makaron od dekad trzyma mocną pozycję w polskich kuchniach. Jest szybki do przygotowania, tani i daje ogromne pole do kulinarnych eksperymentów. Z drugiej strony coraz wyraźniej wracają kasze. Jeszcze niedawno kojarzone głównie z domowym obiadem u babci albo dietą dla wyjątkowo zdeterminowanych. Dziś oba produkty znów konkurują o miejsce na talerzu. I mają mocne argumenty.

REKLAMA

W praktyce pytanie "makaron czy kasza?" coraz rzadziej dotyczy wyłącznie smaku. Liczy się sytość, skład, wpływ na organizm. No i wygoda. Zwłaszcza wtedy, gdy gotowanie trzeba zmieścić między pracą a codziennym chaosem.

Powrót kasz na polskie stoły – moda czy realna zmiana nawyków?

Jeszcze kilkanaście lat temu wybór był prosty – kasza jęczmienna albo gryczana. Najczęściej jako dodatek do sosu czy gulaszu. Dziś sklepowe półki wyglądają zupełnie inaczej. Obok klasyków pojawiły się bulgur, quinoa, kuskus czy amarantus. Kasze przestały być tylko dodatkiem do obiadu. Trafiły do sałatek, śniadań, lunchboxów i deserów. Zresztą Polacy oszaleli na punkcie kaszy, a dietetycy mówią, że to bardzo zdrowa moda – konsumpcja ziemniaków spada, a kasze coraz częściej zajmują ich miejsce.

Nic w tym dziwnego, bo większość kasz dobrze syci, dostarcza błonnika i sporo minerałów. Znajdziemy w nich między innymi magnez, cynk, żelazo, potas czy witaminy z grupy B. Do tego dochodzi witamina E, często określana mianem "witaminy młodości". Dietetycy zwracają uwagę jeszcze na jedną rzecz. Chodzi o niski indeks glikemiczny wielu kasz. Energia uwalnia się wolniej, a uczucie sytości zostaje na dłużej. W praktyce oznacza to mniej podjadania i mniejsze wahania energii w ciągu dnia.

Gryczana, jaglana czy kuskus? Każda kasza działa inaczej

Nie ma jednej kaszy idealnej dla wszystkich. Wiele zależy od tego, czego potrzebuje organizm i jak wygląda reszta diety:

  • Kasza gryczana – od lat uchodzi za jedną z najbardziej wartościowych. Ma sporo białka i magnezu, dlatego często poleca się ją osobom aktywnym albo żyjącym w ciągłym napięciu. Dodatkowo może wspierać metabolizm i pomagać utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu.
  • Kasza jaglana – działa trochę inaczej, bo dostarcza wielu minerałów i witamin, dlatego często pojawia się przy dietach nastawionych na uzupełnianie niedoborów. Dla wielu osób to dziś przede wszystkim słodka jaglanka z owocami, czyli śniadanie, które na dobre zadomowiło się w świecie "fit".
  • Kasza kuskus – stawia z kolei na wygodę. Jest lekka, neutralna w smaku i praktycznie błyskawiczna w przygotowaniu. Pasuje zarówno do warzyw i mięsa, jak i do słodkich dodatków. Właśnie dlatego tak szybko przyjęła się także w polskich domach, choć wywodzi się z kuchni marokańskiej.
  • Są jeszcze kasze delikatniejsze – manna czy kukurydziana. Często poleca się je dzieciom albo osobom z problemami żołądkowymi. Układ pokarmowy zwykle radzi sobie z nimi łatwiej. Warto też pamiętać, że kasze gryczana, jaglana i kukurydziana są naturalnie bezglutenowe i okazuje się, że właśnie te ziarenka są często ratunkiem dla osób z celiakią.

    Kaloryczność kasz – tu wiele osób może się zdziwić

    Kasza często funkcjonuje jako produkt typowo "dietetyczny". Problem w tym, że jej kaloryczność wcale nie jest szczególnie niska. 100 gramów suchego produktu to zazwyczaj około 340–390 kcal. Jest jednak pewien haczyk, bo po ugotowaniu kasza mocno zwiększa objętość. Ze 100 gramów suchego produktu można otrzymać nawet trzy albo cztery razy więcej gotowej porcji. Dzięki temu posiłek wydaje się większy, syci skuteczniej i łatwiej zaspokaja głód.

    To między innymi dlatego kasze tak często pojawiają się w dietach redukcyjnych. Błonnik i objętość robią swoje. Są też drobne kuchenne sposoby, które zmieniają smak. Jeśli komuś przeszkadza charakterystyczna goryczka kaszy gryczanej, wystarczy przepłukać ją przed gotowaniem albo namoczyć przez około godzinę.

    Makaron w odwrocie? Niezupełnie – razowy i orkiszowy wracają do gry

    Mimo rosnącej popularności kasz makaron wciąż pozostaje jednym z najczęściej wybieranych produktów w polskich kuchniach. Powód jest prosty. Przygotowuje się szybko, kosztuje niewiele i daje niemal nieskończone możliwości.

    Przez lata problemem był jednak jego wizerunek. Biały makaron zaczął kojarzyć się z wysokim indeksem glikemicznym i dietetycznym "zakazem". Dietetycy od dawna zresztą tłumaczą, że to wcale nie jest tak oczywiste, jak się wydaje, bo wszystko zależy od porcji i dodatków. Dziś sytuacja też wygląda inaczej, bo coraz większą popularność zdobywają:

  • Makaron razowy – powstaje z mąki pełnoziarnistej, dlatego zawiera więcej błonnika i składników mineralnych niż klasyczny biały odpowiednik. Znajdziemy w nim magnez, fosfor, żelazo oraz witaminy z grupy B. Trawi się też wolniej. A to oznacza dłuższe uczucie sytości i mniejszą ochotę na podjadanie. Właśnie dlatego tak często pojawia się w dietach redukcyjnych.
  • Makaron orkiszowy – sięga po niego coraz więcej osób. Ma lekko orzechowy smak i dobrze łączy się zarówno z warzywami, jak i rybami czy pesto. Dostarcza błonnika, białka oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.
  • Ciekawą alternatywą pozostaje też makaron gryczany. Nie zawiera glutenu, ma więcej magnezu i potasu niż klasyczny pszenny, a przy tym gotuje się naprawdę szybko. Jeśli zastanawiasz się, co jeść, by schudnąć – ryż, ziemniaki lub makaron, warto wiedzieć, że pełnoziarnisty makaron i makarony ze strączków wypadają w tym zestawieniu naprawdę dobrze.

    Makaron czy kasza? Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje

    Kasza i makaron mają jedną wspólną zaletę – oba produkty można przygotować wcześniej i wykorzystać później w kilku różnych posiłkach. Dobrze sprawdzają się w lunchboxach, sałatkach czy szybkich obiadach po pracy. Kasza z pieczonymi warzywami i fetą. Makaron orkiszowy z pesto i łososiem. Kuskus z awokado oraz suszonymi pomidorami. Opcji nie brakuje. Dlatego wskazanie jednego zwycięzcy wcale nie jest takie proste. A jeśli zabieramy posiłek do pracy lub szkoły, warto wiedzieć, jak skomponować zdrowy lunchbox dla dziecka i dorosłego – kasze i makarony pełnoziarniste są tu jedną z lepszych baz.

    Jednak dietetycy coraz częściej podkreślają, że kluczowy jest nie sam produkt, ale jego jakość i sposób podania. Dobra kasza może być świetnym źródłem błonnika oraz minerałów, ale pełnoziarnisty makaron również dostarcza wielu wartościowych składników. Największy problem zwykle nie leży ani w makaronie, ani w kaszy. Znacznie częściej chodzi o ciężkie sosy, nadmiar tłuszczu i wysoko przetworzone dodatki.

    Dlatego właśnie zamiast kolejnej kulinarnej wojny o to, co "zdrowsze", lepiej postawić na różnorodność. Tym bardziej że zarówno porządna kasza, jak i dobrze dobrany makaron mogą być bazą dla szybkiego, sycącego i zwyczajnie zdrowego posiłku.