
Muchomor czerwony kojarzy się przede wszystkim z jesiennym lasem. W internecie zyskuje jednak drugie życie – jako grzyb o właściwościach psychoaktywnych. Popularność takich treści idzie w parze z przekonaniem, że wysuszenie lub inne przygotowanie owocnika eliminuje ryzyko zatrucia. Prawda jest brutalna.
Najczęściej pojawia się rada dotycząca suszenia. Ma ono rzekomo usuwać substancje odpowiedzialne za toksyczne działanie grzyba. Problem w tym, że nie jest to takie proste. Muchomor czerwony zawiera związki neuroaktywne, których ilość może różnić się między poszczególnymi owocnikami. Nie da się więc określić ich stężenia na podstawie wyglądu grzyba ani liczby zjedzonych kapeluszy. To właśnie nieprzewidywalność dawki stanowi jedno z głównych zagrożeń.
Muchomor czerwony działa na mózg. Nie tylko wywołuje "odmienne stany świadomości"
W muchomorze czerwonym znajdują się przede wszystkim kwas ibotenowy i muscymol. To właśnie te związki odpowiadają za jego wpływ na układ nerwowy. Kwas ibotenowy oddziałuje m.in. na receptory związane z glutaminianem, a muscymol aktywuje receptory GABA-A. Skutki spożycia nie są zawsze takie same. U jednej osoby pojawią się pobudzenie i omamy, u innej senność, dezorientacja czy zaburzenia świadomości.
W sieci przybywa materiałów przedstawiających muchomora czerwonego jako naturalny środek psychoaktywny – zdarza się nawet, że influencerzy sprzedają muchomora jako lek. Rosnące zainteresowanie jego spożywaniem odnotowano także w najnowszym przeglądzie literatury, w którym opisano przypadki zatruć kończących się hospitalizacją. Problemem są również internetowe porady dotyczące przygotowania i stosowania grzyba. Jak podkreślają autorzy przeglądu, mogą one sprzyjać bagatelizowaniu jego toksyczności.
Ważna zmiana nastąpiła 22 maja 2025 r. Od tego dnia kwas ibotenowy i muscymol znajdują się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych. Wprowadziło ją rozporządzenie ministra zdrowia z 30 kwietnia 2025 r. Nie oznacza to, że samo znalezienie muchomora czerwonego przez grzybiarza w lesie jest przestępstwem. Przepisy odnoszą się do wymienionych substancji oraz produktów, które je zawierają. Wcześniej Główny Inspektorat Sanitarny ostrzegał z kolei przed handlem muchomorami, wyciągami i wywarami przygotowywanymi w celach psychoaktywnych.
Suszenie nie "odtruwa" muchomora. Skład grzyba zmienia się w nieprzewidywalny sposób
Jedno z najczęściej powtarzanych mitów zakłada, że wystarczy wysuszyć muchomora czerwonego, aby pozbyć się odpowiedzialnych za jego toksyczność substancji. To jednak zbyt daleko idące uproszczenie. Wskazówki o tym, jak suszyć grzyby, dotyczą gatunków jadalnych. Podczas suszenia i ogrzewania zachodzą zmiany chemiczne. Część kwasu ibotenowego może przekształcać się w muscymol. Nie oznacza to jednak, że wszystkie związki wpływające na działanie grzyba zostają w ten sposób usunięte.
Na skład chemiczny muchomora wpływa więcej niż jeden czynnik. Jak wskazuje przegląd badań z września 2026 r., znaczenie mają m.in. dojrzałość grzyba, część owocnika i sposób obróbki. Wyniki badań nie zawsze da się więc ze sobą bezpośrednio porównywać. Różni się zarówno materiał badawczy, jak i zastosowana metoda.
Znaczenie ma to także w praktyce. Dwa muchomory czerwone mogą zawierać różne ilości kwasu ibotenowego i muscymolu. Różnice mogą występować nawet w poszczególnych częściach tego samego owocnika. Z tego powodu internetowe przeliczniki w rodzaju "jeden kapelusz", "dwa kapelusze" czy "bezpieczna porcja" nie pozwalają wiarygodnie określić dawki przyjętych substancji.
Nie istnieje więc jedna domowa metoda przygotowania muchomora, która dawałaby gwarancję bezpieczeństwa. Badania potwierdzają, że suszenie i ogrzewanie zmieniają proporcje kwasu ibotenowego oraz muscymolu. Nie oznacza to jednak, że po takiej obróbce grzyb staje się pozbawiony ryzyka.
Zobacz także
Zatrucie może wyglądać różnie. W ciężkich przypadkach potrzebna jest hospitalizacja
Na reakcję organizmu nie trzeba długo czekać. Lista tego, co może się stać po zjedzeniu muchomora, jest długa. Po spożyciu muchomora czerwonego mogą pojawić się nudności, wymioty, zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Wśród możliwych objawów są też senność, pobudzenie, dezorientacja, zmiany nastroju, zaburzenia widzenia i omamy. Przebieg zatrucia również nie musi być jednostajny. U jednej osoby mogą pojawić się najpierw wyraźne pobudzenie i zmiany percepcji, a później uspokojenie oraz senność.
W ciężkich przypadkach zatrucie może skutkować zaburzeniami świadomości i głębokim zahamowaniem pracy układu nerwowego. Pacjent może wtedy wymagać intensywnego leczenia i stałej obserwacji.
Muchomora czerwonego nie należy przy tym mylić z muchomorem sromotnikowym, określanym również jako muchomor zielonawy (Amanita phalloides). To dwa różne mechanizmy zatrucia. W przypadku muchomora czerwonego główną rolę odgrywają kwas ibotenowy i muscymol, które wpływają na układ nerwowy. Muchomor sromotnikowy zawiera natomiast amatoksyny. Substancje te mogą doprowadzić do ciężkiego uszkodzenia wątroby – to dlatego muchomor sromotnikowy jest przyczyną 90 proc. śmiertelnych zatruć.
W obu sytuacjach podejrzenie zatrucia wymaga szybkiej reakcji. Pacjent.gov.pl zaleca, aby nie czekać na pojawienie się objawów. W razie podejrzenia zatrucia należy natychmiast zadzwonić pod numer 112 albo zapewnić choremu transport do szpitala. Nie powinno się również samodzielnie wywoływać wymiotów.


