Człowiek krojący surowe mięso
Po zjedzeniu mięsa zakażonego włośniem mogą wystąpić biegunka, nudności i ból brzucha Fot. Unsplash

Po zjedzeniu mięsa zakażonego włośniem mogą wystąpić biegunka, nudności i ból brzucha. To dopiero początek możliwego przebiegu włośnicy. Po kilku tygodniach pojawiają się gorączka, opuchlizna twarzy i dotkliwe bóle mięśni. Pasożyt może też uszkodzić serce, płuca i układ nerwowy. W Polsce wstępne dane za 2025 r. mówią o pięciu zachorowaniach.

REKLAMA

Początkowo włośnica może dawać objawy podobne do problemów żołądkowych. Chory odczuwa nudności, ból brzucha lub ma biegunkę. Łatwo pomylić je z zatruciem po jedzeniu albo grypą żołądkową (jelitówką). Z czasem mogą pojawić się kolejne symptomy. Choroba może mieć ciężki przebieg i doprowadzić do niebezpiecznych powikłań.

Do zakażenia dochodzi po zjedzeniu mięsa zawierającego larwy pasożyta. Szczególnie niebezpieczna jest niedogotowana wieprzowina i dziczyzna. Ryzyko dotyczy też mięsa, które nie zostało przebadane. Pierwsze objawy mogą pojawić się już po kilku dniach. Inne dopiero po kilku tygodniach.

Najpierw problemy z jelitami, później gorączka i bóle mięśni

Włośnicę wywołują nicienie z rodzaju Trichinella. Ich larwy mogą znajdować się w mięsie chorych zwierząt. Jeśli człowiek je zje, zwłaszcza surowe lub niedogotowane, może dojść do zakażenia. Najpierw pasożyt rozwija się w jelicie cienkim. Początkowe objawy łatwo pomylić ze zwykłym zatruciem pokarmowym.

Chorego męczy biegunka, nudności oraz ból brzucha. Jak informuje amerykańskie CDC, pierwsze problemy trawienne często zaczynają się dzień lub dwa po zjedzeniu zakażonego mięsa.

Później larwy trafiają do mięśni. Objawy mogą pojawić się po dwóch do ośmiu tygodni od zakażenia. Zaczyna się od gorączki, osłabienia i silnego bólu mięśni. Niektórym puchnie twarz, szczególnie w pobliżu oczu. Od czego zależy nasilenie choroby? Od liczby larw, które przedostały się do organizmu. Niektórzy przechodzą zakażenie łagodnie. Inni długo zmagają się z objawami. Powrót do pełni sił może potrwać nawet kilka miesięcy.

Groźne skutki włośnicy. Zakażenie może zagrażać życiu

W ciężkim przebiegu włośnica może uszkodzić ważne narządy. Zdarza się, że zakażenie wywołuje zapalenie mięśnia sercowego, stan zapalny płuc lub mózgu. W takich sytuacjach choroba może skończyć się tragicznie. Zakażenie może rozwijać się po cichu. Objawy nie muszą pojawić się bezpośrednio po jedzeniu. Czasem występują dopiero po kilku tygodniach. Dlatego po spożyciu mięsa z nieznanego źródła nie należy lekceważyć późniejszych dolegliwości.

Masz gorączkę, bóle mięśni i spuchła ci twarz? To sygnały, których nie należy ignorować. Podczas wizyty lekarskiej nie zapomnij wspomnieć o spożyciu podejrzanego mięsa. Ta informacja może pomóc w szybkim rozpoznaniu choroby – również wtedy, gdy objawy wyglądają na zatrucie pokarmowe u dziecka.

Włośnica występuje w Polsce sporadycznie, ale nie zniknęła. Wstępne dane NIZP PZH–PIB wskazują, że w 2025 r. odnotowano pięć przypadków, wobec trzech rok wcześniej. Choć zachorowania są nieliczne, zagrożenie nadal istnieje.

Jak uchronić się przed włośnicą? Wędzenie nie wystarczy

Podstawą profilaktyki jest badanie mięsa na obecność włośni. Dotyczy to szczególnie dziczyzny, wieprzowiny z uboju domowego i produktów pochodzących z niepewnych źródeł. Larw nie można wiarygodnie wykryć na podstawie wyglądu ani zapachu mięsa. Samodzielna ocena nie zastąpi badania weterynaryjnego.

Znaczenie ma również obróbka termiczna. Mięso trzeba dokładnie ugotować lub upiec, kontrolując temperaturę w jego najgrubszej części. W zaleceniach dotyczących bezpieczeństwa żywności wskazuje się temperaturę co najmniej 71–74 st. C, zależnie od rodzaju mięsa i przyjętych wytycznych. Pomocny będzie termometr kuchenny.

Nie wystarczy natomiast uwędzić, wysuszyć czy posolić mięso. Takie metody nie dają pewności, że wszystkie larwy zostały zniszczone. Również tradycyjne wyroby domowe mogą być źródłem zakażenia, jeśli mięso nie zostało wcześniej przebadane lub odpowiednio przygotowane.

Włośnicą nie można zarazić się bezpośrednio od drugiego człowieka. Do infekcji dochodzi po spożyciu mięsa zawierającego larwy pasożyta. Najważniejsze zasady ochrony są więc proste: wybierać przebadane mięso i zadbać o jego właściwą obróbkę. Nawet jeśli dziczyzna to najzdrowsze mięso, szczególnej ostrożności wymaga ona oraz domowe wyroby, których pochodzenia i sposobu przygotowania nie znamy.