
Ledwo kończy się katar, a już zaczyna drapać w gardle. Po kilku dniach dochodzi kaszel, zmęczenie, czasem gorączka. Jesienią łatwo odnieść wrażenie, że choroba nie chce odpuścić. Czy takie nawroty oznaczają słabą odporność? Niekoniecznie. Istotne jest również to, jak ciężko przechodzimy infekcje i ile czasu zajmuje nam powrót do zdrowia.
W chłodniejszych miesiącach więcej czasu spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach. To sprzyja przenoszeniu wirusów, a kontakt z kolejnymi patogenami może oznaczać następne zakażenie, nawet jeśli niedawno udało nam się wyzdrowieć. Powód do niepokoju pojawia się dopiero wtedy, gdy częstym zachorowaniom towarzyszą określone sygnały ostrzegawcze.
Dlaczego jesienią infekcje wracają jedna po drugiej?
Za przeziębienie nie odpowiada samo zimno. Potrzebny jest kontakt z drobnoustrojem. Jesienią, w sezonie na przeziębienie, częściej jednak przebywamy w biurach, szkołach i komunikacji miejskiej, a rzadziej wietrzymy pomieszczenia. Wirusy mają więc więcej okazji, by przenosić się między ludźmi.
– Kiedy słońca ubywa, pojawiają się wahania temperatur i rośnie wilgotność. Mikroorganizmy zyskują sprzyjające środowisko do przetrwania. Dodatkowo jesienią przenosimy się do zamkniętych pomieszczeń i rzadziej je wietrzymy, co zwiększa stężenie patogenów w naszym otoczeniu – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. Katarzyna Kasperkiewicz, immunolożka i mikrobiolożka z Uniwersytetu Śląskiego.
Nie każda infekcja jest taka sama i warto wiedzieć, co odróżnia grypę od przeziębienia. Za typowe przeziębienie najczęściej odpowiadają rhinowirusy, dlatego na przeziębienie nie zadziała antybiotyk. Grypa, RSV i SARS-CoV-2 mogą prowadzić do poważniejszych powikłań. Z kolei angina paciorkowcowa ma podłoże bakteryjne. Organizm gorzej radzi sobie z infekcjami, gdy brakuje mu odpoczynku i odpowiedniego odżywienia. Znaczenie ma także długotrwały stres. Ryzyko problemów zwiększają ponadto niektóre choroby przewlekłe oraz leki, które osłabiają reakcję układu odpornościowego.
Niedawne przeziębienie nie chroni przed kolejnym. Odporność po zakażeniu jest związana z konkretnym patogenem, dlatego nie musi zabezpieczać przed innymi drobnoustrojami ani przed wszystkimi wariantami tego samego wirusa.
Ile infekcji w roku powinno niepokoić?
Nie istnieje jedna liczba zachorowań, która automatycznie wskazuje na zaburzenia odporności. Znaczenie ma przebieg chorób, czas rekonwalescencji i to, czy między infekcjami wracamy do pełni sił. Ponowne zachorowanie na grypę czy COVID-19 również jest możliwe. Przebyta infekcja nie daje gwarancji, że nie zachorujemy ponownie. Odporność może nie chronić przed innymi odmianami tego samego patogenu, na co zwraca uwagę dr n. med. Monika Wanke-Rytt z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistka chorób zakaźnych i pediatrii.
Niepokojący jest przede wszystkim nietypowy przebieg infekcji. Powtarzające się zapalenia płuc, ciężkie zakażenia i częste kuracje antybiotykami to sygnały, których nie warto ignorować. Warto przyjrzeć się również innym objawom: długotrwałemu osłabieniu, nocnym potom czy chudnięciu, którego nie da się wyjaśnić zmianą diety lub trybu życia.
– Nie można powiedzieć, że jeśli ktoś zachoruje trzy razy w roku, to czwarta infekcja jest już niebezpieczna – podkreśla dr hab. Katarzyna Kasperkiewicz.
Jeśli coś budzi wątpliwości, lekarz oceni historię zachorowań i zdecyduje o dalszej diagnostyce. Jednym z podstawowych badań jest morfologia krwi. Nie ma jednak sensu samodzielnie zakładać, że przyczyną kolejnych przeziębień jest niedobór odporności. Choroba powinna stopniowo ustępować. Jeśli jest odwrotnie, gorączka nie spada, objawy się nasilają lub po poprawie następuje nawrót dolegliwości, trzeba porozmawiać z lekarzem. Szczególnie niebezpieczne są duszności, ból w klatce piersiowej i zaburzenia świadomości. W takich przypadkach konieczna jest pilna pomoc medyczna.
Zobacz także
Jak wspierać odporność bez sięgania po kolejne preparaty?
Reklamy suplementów obiecują szybkie wzmocnienie organizmu. W praktyce nie ma jednego preparatu, który zagwarantuje, że unikniemy zakażenia. Więcej zależy od codziennych nawyków – zarówno u dorosłych, jak i wtedy, gdy zastanawiamy się, jak wzmocnić odporność dziecka. Organizm potrzebuje odpowiedniej ilości snu i czasu na regenerację. Liczy się również dieta bogata w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, białko i wartościowe tłuszcze. Do tego dochodzą proste czynności: regularne wietrzenie pomieszczeń i dbanie o nawodnienie.
Szczepienia pomagają chronić przed ciężkim przebiegiem niektórych infekcji. Dotyczy to m.in. grypy i COVID-19, a w wybranych grupach także RSV oraz pneumokoków. To, które z nich warto przyjąć, zależy od wieku i stanu zdrowia. Jesienią może być wskazana również suplementacja witaminy D. Dawkę należy jednak dobrać do indywidualnych potrzeb i aktualnych zaleceń – na pewno witaminy D nie łykaj jesienią "na zapas". Probiotyki także nie są uniwersalną ochroną przed infekcjami, a ich działanie zależy od konkretnego szczepu i zastosowania.
Jeśli choroby wracają wyjątkowo często, przebiegają ciężko lub długo odbierają siły, zamiast kupować kolejny suplement, lepiej ustalić przyczynę problemu z lekarzem.


