Skóra schodzi, oczy pieką po zmierzchu. Winny może być brak dwóch witamin
Skóra schodzi, oczy pieką po zmierzchu. Winny może być brak dwóch witamin Fot. Unsplash.

Pieczenie oczu po zmroku, przesuszona skóra czy łamliwe paznokcie łatwo wytłumaczyć skutkami upałów i intensywnego słońca. Organizm potrafi wysyłać subtelne ostrzeżenia. Sucha skóra, piekące oczy czy gorsze widzenie po zmroku mogą być jednym z nich. Za podobnymi sygnałami czasem stoi niedobór witamin A i E, które szczególnie latem wspierają ochronę skóry oraz narządu wzroku.

REKLAMA

Choć sezonowe owoce i warzywa wydają się gwarancją dobrze zbilansowanej diety, rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Samo sięganie po zdrowe produkty nie wystarczy. Jeśli popełniamy błędy podczas komponowania posiłków, organizm może gorzej przyswajać cenne witaminy.

Latem skóra i oczy są bardziej narażone

Latem skóra ma znacznie trudniejsze zadanie niż przez resztę roku. Upały, promieniowanie UV, klimatyzacja czy częste kąpiele w słonej i chlorowanej wodzie sprzyjają jej przesuszeniu. Nawet opalenizna, którą wiele osób kojarzy z udanym urlopem, jest w rzeczywistości reakcją skóry na promieniowanie UV. Brązowy odcień jest bowiem efektem mechanizmu obronnego.

To właśnie wtedy organizm intensywniej korzysta z witamin A i E. Pierwsza bierze udział w utrzymaniu prawidłowego widzenia oraz zdrowej skóry. Druga chroni komórki przed uszkodzeniami wywołanymi przez wolne rodniki i wspomaga regenerację naskórka. Równie ważne są witamina C, cynk oraz selen. To jednak niedobory witamin rozpuszczalnych w tłuszczach potrafią przez długi czas rozwijać się niemal bezobjawowo.

Jakie objawy mogą świadczyć o niedoborze?

Pogorszenie widzenia po zmroku to jeden z pierwszych sygnałów, który może wskazywać na niedobór witaminy A. Tzw. kurza ślepota nie jest jednak jedynym objawem. Alarmujące mogą być również:

  • przesuszona i szorstka skóra,
  • piekące oraz suche oczy,
  • łamliwe włosy i paznokcie,
  • częstsze infekcje,
  • trądzik,
  • spadek apetytu,
  • u kobiet także zaburzenia miesiączkowania.
  • Same objawy nie wystarczą, by rozpoznać niedobór witamin. Jeśli utrzymują się przez dłuższy czas, najlepiej skonsultować się z lekarzem.

    Podobnie jest w niedoborem witaminy E. Daje zbliżone sygnały, przez co łatwo pomylić je z przemęczeniem albo skutkami codziennego stresu. Oprócz pogorszenia stanu skóry mogą wystąpić:

  • przewlekłe zmęczenie,
  • trudności z koncentracją,
  • osłabienie mięśni,
  • większa podatność komórek na uszkodzenia,
  • anemia.
  • W cięższych przypadkach, najczęściej związanych z poważnymi zaburzeniami wchłaniania tłuszczów, mogą pojawić się także problemy neurologiczne oraz zaburzenia płodności.

    Liczy się nie tylko to, co jemy

    Witaminę A znajdziemy przede wszystkim w podrobach, jajach, maśle, dojrzewających serach i tłustych rybach morskich. Jej roślinnym źródłem jest beta-karoten obecny m.in. w marchwi, szpinaku, jarmużu, brokułach, natce pietruszki, morelach i brzoskwiniach.

    Jest jednak coś, o czym wiele osób zapomina. Pewien szczegół, o którym łatwo zapomnieć. Nie wystarczy wrzucić marchewki na talerz. To nie tylko kwestia tego, co jemy, ale również z czym. Witamina A rozpuszcza się w tłuszczach, dlatego najlepiej przyswaja się w towarzystwie niewielkiej ilości oliwy, masła lub innego zdrowego tłuszczu. Bez takiego dodatku organizm wykorzysta jej znacznie mniej.

    Na talerzu witaminę E dostarczą nam przede wszystkim oleje roślinne, orzechy i pestki. Nie brakuje jej także w sezamie, awokado, roślinach strączkowych, produktach pełnoziarnistych oraz zielonych warzywach liściastych. Zazwyczaj dobrze skomponowane posiłki wystarczają, aby pokryć dzienne potrzeby organizmu.

    Co do ostatniej witaminy warto wspomnieć o jeszcze jednej kwestii. Sama nazwa może być myląca. Witamina E to nie pojedyncza substancja, ale grupa ośmiu związków – czterech tokoferoli i czterech tokotrienoli. Dla organizmu najważniejszy jest alfa-tokoferol, który najlepiej trafia do tkanek. Dzienne zapotrzebowanie nie jest duże. Dorosłym wystarcza około 15 mg. Kobiety karmiące piersią potrzebują około 19 mg.

    Suplementy nie zawsze są potrzebne

    Zanim do koszyka trafi kolejne opakowanie suplementu, dobrze przyjrzeć się własnemu menu. Przy urozmaiconej diecie organizm zwykle nie potrzebuje dodatkowego wsparcia. Niepotrzebna suplementacja może tylko zaszkodzić.

    Z jedzeniem trudno przedawkować witaminę E. Suplementy to już inna historia. Nadmiar witaminy E może przynieść więcej szkody niż pożytku. Skutkiem bywają bóle głowy, nudności, zmęczenie czy zaburzenia widzenia. Osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe powinny zachować szczególną ostrożność, ponieważ witamina E wpływa na proces krzepnięcia krwi.

    Nie każdą niedobór trzeba uzupełniać suplementami. Czasem wystarczy wprowadzić do jadłospisu kilka produktów bogatych w witaminę E.